1.
Kazanie na IV Niedzielę po Wielkanocy, 18.05.2025
Lekcja: Jk 1, 17-21
Ewangelia: J 16, 5-14
Oratorium Rzymskokatolickie Św. Rodziny, Bydgoszcz
Msza Św. w rycie rzymskim
X. Dariusz Kowalczyk SDB
2.
Kazanie na IV Niedzielę po Wielkanocy, 18.05.2025
„Na szczęście powierzone mu owieczki Chrystusowe, bardzo około wiary katolickiej czujne i ostrożne…”
Oratorium Rzymskokatolickie św. Józefa, Wrocław
Msza Święta w rycie rzymskim
X. Jacek Bałemba SDB
3.
18 maja 2025
Czwarta Niedziela po Wielkiejnocy
Wspomnienie św. Wenancjusza, Męczennika
+ + +
Offertorium
(Ps 65, 1-2. 16.) Jubiláte Deo, univérsa terra, psalmum dícite nómini ejus: veníte et audíte, et narrábo vobis, omnes qui timétis Deum, quanta fecit Dóminus ánimæ meæ, allelúja.
[1931]
( ) Wykrzykujcie Bogu wszystkie ziemie, śpiewajcie pieśń imieniowi Jego: chodźcie, a słuchajcie wszyscy bojący się Boga, a opowiem wam jak wielkie rzeczy uczynił Pan duszy mojej, alleluja.
[1962]
( ) Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, opiewajcie chwałę Jego imienia. Pójdźcie wszyscy, co się Boga boicie, słuchajcie mnie, a opowiem, jak wielkie rzeczy Pan uczynił mojej duszy, alleluja.
+ + +
„65, 21. «Wszyscy bojący się Boga, przyjdźcie, posłuchajcie, a opowiem». Podejdźmy, posłuchajmy, co nam opowie. «Przyjdźcie, posłuchajcie, a opowiem». «Przyjdźcie», ale którzy? «Wszyscy bojący się Boga». Jeżeli Boga się nie boicie, nie opowiem. Nie ma komu opowiadać tam, gdzie nie ma bojaźni Boga. Bojaźń Boża otwiera uszy, aby to, co będę opowiadał weszło i miało którędy wejść. A co powie? «Jak wielkie rzeczy uczynił mojej duszy». To pragnie opowiedzieć, a co opowiada? Może jak wielka jest ziemia, dokąd rozciąga się niebo, ile jest gwiazd i jakie są koleje losu słońca i księżyca? Stworzenia te zachowują własny porządek. Ci, którzy zbytnio i z ciekawości to badają, nie poznali ich Stwórcy (Mdr 13, 9). Posłuchajcie tego, przyjmijcie: «o wy, którzy boicie się Boga, jak wielkie rzeczy uczynił mojej duszy», a jeżeli chcecie to i waszej. «Jak wielkie rzeczy uczynił mojej duszy. Do niego wołałem moimi ustami». I to również określił jako dokonane dla jego duszy, żeby swoimi ustami do niego wołał, że uczynione zostało dla jego duszy. Oto bracia, byliśmy poganami, jeżeli nie sami, to z powodu naszych rodziców. A co powiada Apostoł: «Wiecie, że kiedyście byli poganami, do niemych bałwanów chodziliście, jak was prowadzono» (1 Kor 12, 2). Niechaj obecnie zawoła Kościół: «Jak wielkie rzeczy uczynił mojej duszy. Do niego wołałem moimi ustami». Ja człowiek wołałem do kamienia, do głuchego pnia drzewa, przemawiałem do głuchoniemych bałwanów. Oto obraz Boga nawrócił się do swojego Stwórcy. Ja, który mówiłem do drzewa: «Tyś moim ojcem, a do kamienia: ty mnie urodziłeś» (Jer 2, 27), teraz wołam: «Ojcze nasz, któryś jest w niebie» (Mt 6, 9). «Do niego wołałem moimi ustami». «Moimi ustami», a nie cudzymi. Kiedy zwracałem się do kamieni zachowując na próżno rodzinne tradycje, wołałem cudzymi ustami (1 P 1, 18). Kiedy wołałem do Pana słowami przez niego danymi, przez niego natchnionymi: «Do niego wołałem moimi ustami, i wywyższałem go pod moim językiem». O nim publicznie głosiłem, jego też w sekrecie wyznawałem. Mało znaczy sławić Boga językiem, ale również i pod językiem, byś to, o czym z przekonaniem przemawiasz, w milczeniu rozważał. «Do niego wołałem moimi ustami, i wywyższałem go pod moim językiem». Widzisz jak w ukryciu pragnie zostać nienaruszony ten, kto składa w ofierze całopalenia z najlepszych części wewnętrznych. Bracia, tak postępujcie, naśladujcie to, byście mogli powiedzieć: «Przyjdźcie, posłuchajcie, jak wielkie rzeczy uczynił mojej duszy». Albowiem to wszystko, co opowiada, dokonuje się w naszej duszy dzięki jego łasce.”
św. Augustyn z Hippony (354 – 430)
Enarratio in Psalmum LXV, 21.
+ + +
„Nie ma komu opowiadać tam, gdzie nie ma bojaźni Boga. Bojaźń Boża otwiera uszy, aby to, co będę opowiadał weszło i miało którędy wejść.” Już kiedyś z tymi słowami św. Augustyna się spotkaliśmy, ale przytaczamy je raz jeszcze, bo doskonale obrazują i wyjaśniają zmagania i trudy dusz katolickich w dotarciu z Prawdą do dusz swoich bliźnich. Dusze urobione przez religię odwrotną, która poucza, że Pana Boga nie trzeba się bać, mają uszy tak zatkane, jakby ich w ogóle nie miały. I jeśli religia odwrotna usunęła skutecznie z tych dusz wszelką bojaźń Boga, to Prawda nie będzie się miała jak do tych dusz dostać, bo nie będzie miała którędy wejść. Normalnie wchodzi przez uszy, ale jeśli ktoś jakby ich nie miał, to którędy wejdzie?
„I to również określił jako dokonane dla jego duszy, żeby swoimi ustami do niego wołał”. Święte słowa jakie znajdujemy w katolickim ‘lex orandi’, czyli przede wszystkim w Missale Romanum i naszych mszalikach, oznajmiają nam święte Boże sprawy. Ale nie tylko. Także zachęcają nas, by o o te sprawy pytać. Tak właśnie jest w tym dzisiejszym Offertorium. Słyszymy w nim słowa natchnione: «opowiem, jak wielkie rzeczy uczynił Pan mojej duszy». I aż się chce zapytać, jakież to wielkie rzeczy? I de facto dalsze słowa Psalmu 65 wskazują jedną z tych wielkich rzeczy, a Ojciec Kościoła nam ją objaśnia, bo i jego duszy Pan uczynił taką wielką rzecz. Tą wielką rzeczą, bardzo bardzo wielką rzeczą, jest nawrócenie z fałszywej religii na prawdziwą. My nie zawsze do końca zdajemy sobie sprawę z wielkości tej rzeczy. I może się wydawać, że to jest trochę jak przysłowiowa zmiana skarpetek, wczoraj mieliśmy modernistyczne, a dziś już mamy katolickie. A to nie jest takie niepozorne. To jest wielka rzecz, gdy dusza porzuca fałszywą religię, zwłaszcza gdy się w niej urodziła i wychowała, i przyjmuje z przekonaniem i oddaniem religię prawdziwą, jedyną, katolicką. Taką wielką rzecz uczynił Pan duszy św. Augustyna z Hippony, i każdej z naszych dusz, która nie urodziła się w prawdziwej religii katolickiej.
„«Do niego wołałem moimi ustami». «Moimi ustami», a nie cudzymi. […] wołałem do Pana słowami przez niego danymi, przez niego natchnionymi”. To nawrócenie, o którym wyżej wspomnieliśmy, ta wielka rzecz uczyniona przez Pana naszym duszom, wyraża się przede wszystkim w tym, o czym mówią wprost właśnie dalsze słowa tego Psalmu. Gdy Augustyn był poganinem, wołał do Boga cudzymi ustami i słowami, ustami i słowami pogan. Gdy był heretykiem, wołał dalej cudzymi ustami i słowami, słowami heretyków. Dopiero gdy mu św. Ambroży w Mediolanie wyjaśnił katolicką wiarę i go w niej ochrzcił na Wielkanoc 386 roku, dopiero wtedy zaczął Hippończyk wołać do Prawdziwego Boga słowami danymi przez tegoż Jedynego Prawdziwego Boga. A my? Gdy byliśmy modernistami, to czyimi słowami wołaliśmy do Boga? Wołaliśmy tymi słowami, które nam moderniści w nasze usta wpakowali. I już wiemy, i dobrze to wiemy, że bardzo często nie były to słowa natchnione przez Prawdziwego Boga, w Trójcy Świętej Jedynego. To były cudze słowa, słowa modernistów. A oni je mieli od ‘murarzy’, a ‘murarze’ mają je prosto od Szatana.
I w tym kontekście, genialnie, św. Augustyn przywołuje słowa modlitwy «Ojcze nasz». Genialnie, bo w naszych czasach i na naszych oczach [i uszach] to klarowna ilustracja tego, o czym mówimy. Już całe „episkopaty” religii odwrotnej, w dużej mierze za podjudzeniem Jorge Bergoglio, dopełniły sfałszowania tej modlitwy przez zmianę przedostatniej prośby, z «nie wódź nas na pokuszenie» na jakąś inną wyssaną z modernistycznego palca. W Polsce ta zmiana już się dokonała w „przekładach” Pisma Świętego i w lekcjonarzach nowej religii. Pozostaje tylko zmiana w ich mszałach, i już będzie całkiem po argentyńsku. No i teraz postawmy pytanie: ci, którzy takimi sfałszowanymi słowami wołają w swej religii, to czyimi słowami wołają? Wołają słowami jakichś niby-biblistów, niby-egzegetów i niby-tłumaczy, a w istocie fałszerzy i oszustów. Z pewnością nie wołają słowami Pana Jezusa, bo on nie takich słów nauczył swych Apostołów.
Wielką rzecz uczynił Pan naszej duszy. Wpierw bojaźnią otworzył nam uszy. Potem przez te uszy dotarł z Prawdą do rozumu. I nauczył nas wołać do Pana Boga słowami, które sam Pan Bóg natchnął i objawił. To jest bardzo wielka rzecz wołać do Prawdziwego Boga słowami, które On sam nam dał, byśmy nimi do Niego wołali. Jego słowami, a nie jego wrogów.
Więcej na Mszach Świętych w naszych oratoriach i kaplicach.
Zapraszamy serdecznie!
Błogosławionej niedzieli!
Z Panem Bogiem!
x. Włodzimierz Małota CM


