Press "Enter" to skip to content

Stosowny strój do Kościoła

Każdego dnia dokonujemy wyboru naszego okrycia ciała. Na pierwszy rzut oka determinują ten wybór: miejsce, cechy kulturowe, płeć, pogoda, a także inne indywidualne preferencje. Jako katolicy chciejmy jednak pochylić się nad tym aspektem w krótki, ale nieco głębszy sposób i jeśli jest taka potrzeba zweryfikujmy swoje stroje, które zakładamy na Mszę Świętą oraz modlitwę w kościele.

Ciało jest integralną częścią istoty ludzkiej, jednak to dusza ma pierwszorzędne miejsce w wyrażaniu tego kim jesteśmy i do czego dążymy. Nasuwać się tutaj powinno od razu odniesienie do Pana Boga oraz bliźniego – kroczyć drogą świętości. Dlatego nasz stan wewnętrzny powinien mieć swoje odzwierciedlenie również na zewnątrz, w postaci danego stroju.

Kościół jest miejscem stałego i rzeczywistego przebywania Boga w Najświętszym Sakramencie, gdzie kapłan na ołtarzu składa ofiarę krzyżową Pana Jezusa. Czy mamy świadomość powagi tego miejsca? Czy wiemy w jak wielkiej i zbawiennej Tajemnicy uczestniczymy? Nawet w okolicznościach czysto świeckich – wizyty u prezydenta, spotkań firmowych czy innych oficjalnych uroczystości obowiązuje pewna etykieta ubioru, a cóż my zakładamy na spotkanie ze Stworzycielem?

Wracając do odniesienia do naszej duszy oraz dobra drugiego człowieka nasz strój może podkreślać wspaniałe cnoty: skromności i czystości lub być skutkiem grzechów własnych: próżności, pychy i nieczystości, a także może narażać na pokusy i powodować grzechy cudze: zgorszenia oraz nieczystości. Czyż nie podążamy bardziej za modami i narzuconymi wzorcami ruchów emancypacyjnych i feministycznych? Czy bierzemy pod uwagę różnice w postrzeganiu ciała pomiędzy płciami?

Kilka pomocnych rad w doborze stroju:

  1.  Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego (Pwt 22,5)
  2. Z instrukcji nt. skromności strojów papieża Piusa XI Przypominamy, że strój nie może być przyzwoitym, jeśli posiada dekolt większy niż szerokość dwóch palców mierząc od szyi, jeśli nie zakrywa ramion co najmniej do łokci i nie sięga przynajmniej trochę poniżej kolan. Ponadto niedopuszczalna jest odzież z materiałów przezroczystych oraz rajstopy w kolorze cielistym, sugerującym, że nogi są nagie”. „Bóg obdarzył nas poczuciem wstydu, aby ochronić naszą duszę i utrzymać nasze ciało w świętości (…) To nasze poczucie wstydu mówi nam, że musimy nosić ubrania, nawet jeśli temperatura tego nie wymaga.
  3. Słowa papieża Piusa XII „Nie lekceważyć niebezpieczeństwa i duchowej ruiny, do jakiej prowadzą nieprzyzwoite mody zwłaszcza w życiu publicznym”. O matki chrześcijańskie, gdybyście znały przyszłość pełną nędzy, niebezpieczeństw i wstydu na jakie skazujecie swoje dzieci przez nieroztropne przyzwyczajanie ich do życia ledwie ubrane, co powoduje, że zatracają one zmysł wstydu, zawstydziłybyście się swojego postępowania i krzywd wyrządzonych maleństwom, które Bóg powierzył waszej opiece, dla wychowania w chrześcijańskiej godności i kulturze”.
  4. Św. o Pio: „Zabrania się wstępu mężczyznom z obnażonymi ramionami i w krótkich spodniach. Zabrania się wstępu kobietom w spodniach, z dużym dekoltem, bez pończoch lub w inny sposób nieskromnie ubranym”. „Niech wystrzegają się wszelkiej próżności w ubiorze, ponieważ Pan pozwala duszom upadać z powodu takiej próżności”.
  5. Klasyczna elegancja wg zasad savoir vivre w kościele:
    Udział w Mszy świętej ma wyższą rangę od uroczystej wizyty towarzyskiej. Ubiór kobiety powinien być zbliżony do etykiety biznesowej i przejawiać zasadę „zero seksu” tzn. spódnica nie może być krótka, ramiona, dekolt oraz plecy zasłonięte, strój nie może być obcisły ani prześwitujący, buty zakrywające palce oraz piętę, biżuterii i innych ozdób nie powinno być w nadmiarze. Najbardziej reprezentatywne są sukienki z marynarkami czy garsonki. Ubiór mężczyzny zaś powinien być elegancki/odświętny najlepiej garnitur, koszula z krawatem, skórzane półbuty.
  6. W Kodeksie Prawa Kanonicznego obowiązującym w latach 1917 – 1983 widniał zapis (Kanon 1262) „Mężczyźni, uczestnicząc w nabożeństwie czy to w kościele czy poza nim, powinni mieć głowy odkryte, chyba że uznane zwyczaje lub szczególne okoliczności wymagają czego innego. Niewiasty zaś powinny być z głową nakrytą i skromnie ubrane, zwłaszcza gdy przystępują do stołu pańskiego”.

Piękną, choć dzisiaj nie tak powszechną tradycją jest zakrywanie głów przez kobiety. Koronkowa mantylka, chustka lub inne nakrycie głowy w kościele jest wyłącznym przywilejem kobiet. Pomimo iż nie jest to kościelnym nakazem, to poprzez ten zwyczaj wyraża się chęć naśladowania skromności i czystości Najświętszej Maryi Panny, zaznacza posłuszeństwo wobec nauczania Kościoła, podkreśla delikatną naturę kobiety oraz jej odmienną rolę/powołanie w stosunku do mężczyzny. Mantylka pomaga również w skupieniu na Panu Bogu, a także w odniesieniu do całości stroju może jeszcze bardziej uzmysławiać wewnętrzną miłość, szacunek i oddanie Chrystusowi oraz troskę, aby nie rozpraszać swoją osobą bliźnich. Zgodnie z Tradycją kolor nakrycia głowy również nie jest bez znaczenia, bowiem charakteryzuje przynależność do danego stanu. Panny noszą mantylki w jasnych kolorach a mężatki i wdowy w ciemnych.

Miejmy na uwadze, że o ile brak zasłoniętej głowy nie widnieje pod sankcją grzechu, to nieskromny i nieprzyzwoity strój wręcz przeciwnie – może prowadzić do wielu grzechów ciężkich. 

Źródło fot. www.instagram.com/thaisfschmitt/

 

Autor: Justyna Cękała