Press "Enter" to skip to content

Przywracanie katolickiego kultu: kazanie Ks. Jacka Bałemby SDB, Pułtusk

W Pułtusku (woj. mazowieckie) za zgodą Biskupa Piotra Libery trwają próby przywrócenia Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim.

7 kwietnia 2019 roku w Niedzielę Męki Pańskiej, w Bazylice kolegiackiej Zwiastowania NMP po raz drugi została odprawiona Tradycyjna Msza Święta. Mszę celebrował Ksiądz Jacek Bałemba SDB.

Poniżej  przedstawiamy treść kazania, w którym Ks. Jacek Bałemba SDB wyjaśnił mi.in. czym jest istota doskonałości kultu Bożego i Najświętszy Sakrament Eucharystii oraz jakie są najważniejsze elementy przywracania katolickiego kultu – przywołując nie tylko cenne dokumenty Magisterium ecclesiae, ale także fragment tradycyjnego katechizmu św. Piusa X oraz ważne opracowania i wypowiedzi teologów.


W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Drodzy Wierni, obchodzimy dzisiaj Niedzielę Męki Pańskiej, rozpoczynając niejako ostatni etap Wielkiego Postu, skoncentrowany na Chrystusowej Męce, Chrystusowej Ofierze Krzyża, Chrystusowej Śmierci. O tym przypomina nam m.in. Prefacja o Krzyżu Świętym.

Kościół wprowadza nas w tajemnice bolesne Serca Jezusowego. Epistoła z Listu do Hebrajczyków, której wysłuchaliśmy podczas dzisiejszej Mszy Świętej, jest wykładem o kapłaństwie Chrystusa, którego Krew Przenajświętsza daje nam obraz miłości Chrystusa – miłości zbawczej, przebaczającej, uświęcającej. Ta Krew Chrystusowa stała się Ofiarą Nowego Przymierza. Ewangelia daje nam obraz nastrojów panujących wśród ludu na krótki czas przed Chrystusową Męką. Zbawiciel stawia pytanie: „Kto z was dowiedzie mi grzechu?”, aby podkreślić, iż On jeden jest tym „Kapłanem świętym, niewinnym, niepokalanym, odłączonym od grzeszników, wywyższonym nad niebiosa”. Chrystus więc cierpiał za nas niewinnie i dobrowolnie.
Słowa Chrystusa wzbudzają nienawiść Żydów, którzy Go znieważają i zwąc opętanym przez złego ducha, chcą Go ukamienować. Pan Jezus ucieka przed ich kamieniami, ale – jak mówi św. Augustyn – biada tym, przed których kamiennymi sercami musi uchodzić Syn Boży.
Ofiara Chrystusa, która zastąpiła ofiary Starego Testamentu, ma wartość nieskończoną i wystarcza do odkupienia wszystkich grzechów ludzkości. Ta Chrystusowa Ofiara uobecnia się – dzięki kapłanom – na ołtarzu Pańskim, na każdej katolickiej Mszy Świętej.

Św. Pius X w Katechizmie naucza:

Przenajświętszy Sakrament jest nie tylko sakramentem, ale jest ponadto nieustającą Ofiarą Nowego Testamentu, którą Jezus Chrystus pozostawił swemu Kościołowi, aby była składana Bogu przez ręce Jego kapłanów. (…)
Msza Święta jest Ofiarą Ciała i Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa sprawowaną na naszych ołtarzach pod postaciami chleba i wina dla upamiętnienia ofiary krzyżowej. (…)
Ofiara Mszy Świętej jest ze swej istoty tą samą ofiarą, co ofiara krzyżowa, gdyż ten sam jest Jezus Chrystus, który ofiarował siebie na krzyżu, ofiarowuje się przez ręce swych kapłanów, na naszych ołtarzach (…).

Pomiędzy Ofiarą Mszy Świętej i ofiarą krzyżową zachodzi taka różnica, że na krzyżu Jezus Chrystus ofiarował sam siebie, wylewając swoją Krew i zdobywając zasługi dla nas, a na naszych ołtarzach Jezus Chrystus ofiarowuje się bez rozlewu krwi i udziela nam owoców swej męki i śmierci.

Drodzy wierni, jesteśmy świadkami wydarzeń, które mają swoją doniosłą wymowę – wobec Boga i Kościoła, i wobec naszych katolickich dusz. Oto powraca tutaj, po kilkudziesięciu latach wygnania, Msza Święta w rycie rzymskim – doskonały i nieskazitelny akt kultu, Chrystusowa Ofiara, którą przez wieki składali katoliccy duchowni – papieże, biskupi i kapłani – na całym świecie i która była największym skarbem polskiej ziemi przez dziesięć wieków. Dignum et iustum est! Godne to i sprawiedliwe przywracać katolicki kult na katolickim ołtarzu!
Skarb Mszy Świętej!

W Dekrecie o Najświętszym Sakramencie Eucharystii Sobór Trydencki naucza:

Na początku święty sobór uczy oraz otwarcie i wprost wyznaje, że w życiodajnym sakramencie świętej Eucharystii, po dokonaniu konsekracji chleba i wina, obecny jest prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Pan nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i człowiek, pod postaciami tychże widzialnych rzeczy. Nie ma sprzeczności w tym, że nasz Zbawiciel zawsze zasiada w niebie po prawicy Ojca wedle naturalnego sposobu istnienia, i że sakramentalnie obecny jest dla nas w swojej substancji w różnych innych miejscach wedle sposobu istnienia, który – choć z trudem możemy wyrazić w słowach – możliwy jest dla Boga, a myślą oświeconą przez wiarę możemy go pojąć i mamy obowiązek mocno weń wierzyć.

We wspomnianym dekrecie czytamy ponadto:

Nasz Zbawiciel, mając odejść z tego świata do Ojca, ustanowił ten sakrament, w którym niejako wylał bogactwo swej Bożej miłości do ludzi, «czyniąc pamiątkę dla swych cudów», i przez jego spożywanie polecił nam czcić Jego pamięć, i „głosić Jego śmierć, dopóki nie przyjdzie” sądzić świat, chciał, aby ten sakrament przyjmowany był jako duchowy pokarm dla dusz, którym mają się karmić i umacniać, żyjąc życiem Tego, który powiedział: „Kto Mnie pożywa, ten żyć będzie przeze Mnie”, oraz jako środek leczniczy uwalniający nas od wykroczeń powszednich i chroniący przed grzechami śmiertelnymi. Chciał ponadto, aby ten sakrament był zadatkiem naszej przyszłej chwały i wiecznej szczęśliwości, i dlatego symbolem tego jedynego Ciała, którego On sam jest Głową, a z którym chciał nas połączyć tak bardzo mocnymi więzami wiary, nadziei i miłości, aby wszyscy byli jednomyślni, i aby nie było u nas rozłamów.

Drodzy wierni, żyjemy w czasach zamętu powszechnego, który od kilkudziesięciu lat dosięga także katolickiego kultu, katolickiej doktryny, katolickiej moralności.
Trzeba powracać tylko do katolickiego nieskazitelnego kultu – Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim.
Trzeba powracać tylko do katolickiej nieskazitelnej doktryny – tradycyjnego katolickiego katechizmu.
Trzeba powracać tylko do katolickiej nieskazitelnej moralności – życia świętego w łasce uświęcającej i dobrego wypełniania obowiązków stanu.
Umocowania doktrynalne i prawne naszych starań o przywrócenie i zachowanie tradycyjnej Mszy Świętej to czysta katolicka doktryna Soboru Trydenckiego o Eucharystii oraz Bulla Quo primum témpore papieża św. Piusa V.
Wielce pomocna będzie nam także Krótka analiza krytyczna Novus Ordo Missae, podpisana przez Kard. Alfredo Ottavianiego i Kard. Antonio Bacciego.

Kardynałowie piszą:

Jak dostatecznie udowadnia załączona krótka analiza krytyczna, będąca dziełem grupy doborowych teologów, liturgistów i duszpasterzy, Novus Ordo Missae – biorąc pod uwagę elementy nowe i podatne na rozmaite interpretacje, ukryte lub zawarte w sposób domyślny – tak w całości, jak w szczegółach, wyraźnie oddala się od katolickiej teologii Mszy świętej, sformułowanej na XX sesji Soboru Trydenckiego. Ustalając raz na zawsze kanony rytu, Sobór ten wzniósł zaporę nie do pokonania przeciw wszelkim herezjom atakującym integralność tajemnicy Eucharystii.

Św. Pius V w bulli Quo primum témpore stanowi:

Na mocy treści niniejszego aktu i mocą Naszej Apostolskiej władzy, przyznajemy i uznajemy po wieczne czasy, że dla śpiewania bądź recytowania Mszy świętej w jakimkolwiek kościele, bezwzględnie można posługiwać się tym Mszałem, bez jakichkolwiek skrupułów sumienia lub obawy o narażenie się na karę, sąd lub cenzurę, i że można go swobodnie i zgodnie z prawem używać. Żaden biskup, administrator, kanonik, kapelan lub inny ksiądz diecezjalny, lub zakonnik jakiegokolwiek zgromadzenia, jakkolwiek nie byłby tytułowany, nie może być zobowiązany do odprawiania Mszy świętej w inny sposób, niż przez Nas polecono. Podobnie nakazujemy i oznajmiamy, iż nikt nie może być nakłaniany bądź zmuszany do zmieniania tego Mszału; a niniejsza Konstytucja nigdy nie może być unieważniona lub zmieniona, ale na zawsze pozostanie ważna, i będzie mieć moc prawną.

Kard. Alfredo Ottaviani i Kard. Antonio Bacci, w liście dołączonym do wspomnianej Krótkiej analizy krytycznej Novus Ordo Missae, pisali do Pawła VI:

Ostatnie reformy stanowią wystarczający dowód na to, że nie da się wprowadzić nowych zmian w liturgii, nie powodując kompletnej dezorientacji u wiernych, którzy wyraźnie okazują, że są im one nieznośne i niezaprzeczalnie osłabiają ich wiarę. Przejawem tego wśród najlepszej części duchowieństwa jest dręcząca rozterka sumienia, czego niezliczone świadectwa napływają do nas codziennie (…).
Dlatego też błagamy gorąco Waszą Świątobliwość – w chwili, gdy czystość Wiary i jedność Kościoła narażone są przez tak okrutne rozdarcia i rosnące niebezpieczeństwa, które codziennie znajdują odgłos w zasmuconych słowach Ojca nas wszystkich – abyś zechciał nie pozbawiać nas możliwości uciekania się do nieskazitelnego i obfitującego w łaski Mszału św. Piusa V, tak otwarcie sławionego przez Waszą Świątobliwość i tak głęboko ukochanego i otaczanego czcią przez cały świat katolicki.

Drodzy wierni, za naszych dni dokonują się dzieła Boże. I tutaj, w Bazylice Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Pułtusku za naszych dni – w Roku Pańskim 2019 – dokonują się dzieła Boże. Powraca Msza Święta w odwiecznym rycie rzymskim – jak pięknie się wyraził o. Fryderyk Faber: Najpiękniejsza rzecz po tej stronie Nieba.
Oby powróciła tutaj w każdą niedzielę.
Oby powróciła tutaj w każde obowiązujące święto.
Oby powróciła tutaj codziennie.
O to się módlmy cierpliwie, wytrwale, codziennie i w tej najświętszej sprawie podejmujmy działania stosowne.
Działania stosowne! W historii Kościoła Katolickiego odkrywamy wzruszające karty wierności, szacunku i czci dla Mszy Świętej, największego i najdrogocenniejszego Skarbu na tej ziemi.
Biskup Athanasius Schneider w swojej książce Corpus Christi. Komunia święta i odnowa Kościoła, którą miałem przyjemność kilka lat temu przetłumaczyć na język polski, przytacza przepiękne karty wierności wobec Mszy Świętej w czasach prześladowań.

Pisze Biskup:

Minione pokolenia katolików pozostawiły nam wzruszające przykłady postaw wobec tej najwyższej tajemnicy wiary. Jeden z takich przykładów znajdujemy w historii katolicyzmu irlandzkiego, w czasach kiedy sprawowanie Mszy świętej było w Irlandii zakazane. Ojciec Augustine OMCap pisał: „Nieprzyjaciele naszej wiary widzą teraz, że mimo prześladowań, katolicy tłoczą się w błotnistych chatach, tak jak wcześniej zbierali się tłumnie w kościołach, i kłaniają się nisko przed surowym ołtarzem, tak jak zwykli kłaniać się przed dziełem sztuki. To, co przyciągało ich wzrok i wstrząsało ich duszami, nie było zatem czymś czysto ludzkim, lecz boskim. To Rzeczywista Obecność Chrystusa w Ofierze Eucharystycznej przyciągała Irlandczyków i ich serca rozproszone po nędznych ruderach, które mimo wszystko Pan raczył nawiedzać przez tę ulotną godzinę lub nawet krócej” (Fr. Augustine OMCap, Ireland’s Loyalty to the Mass, Edinburgh 1933, s. 166).

Z takiego przykładu miłości, szacunku i pobożności katolików wobec Mszy świętej w czasach prześladowań można wydobyć wspaniałą lekcję, która wstrząśnie naszymi duszami i rozpali w nich nowy ogień miłości i szacunku do Eucharystii. Wierność irlandzkich katolików wobec Mszy świętej w czasach prześladowań oraz obecność tak zwanych „ukrytych świętych od Mszy”, jak mówi o nich ojciec Augustine w swojej książce, to chwalebny i wzruszający przykład historyczny. Oto dalszy ciąg relacji ojca Augustine’a:

„Powróciwszy z podróży po Irlandii, sławny książę de Montalembert opublikował w Paryżu w roku 1829 zbiór bardzo interesujących listów, w których opisywał to, co widział i czego doświadczył w tym kraju. «Nigdy nie zapomnę – pisał – pierwszej Mszy, w której brałem udział w wiejskiej kaplicy. Dojechałem konno aż do zbocza wzgórza. Gdy zsiadłem z konia i przeszedłem kilka kroków, ujrzałem klęczącego człowieka. Za nim wyłaniały się kolejne postacie w tej samej postawie. Wchodząc na wzgórze, mijałem coraz więcej wieśniaków na kolanach. A gdy znalazłem się na szczycie, ujrzałem budowlę w kształcie krzyża, z kamieni ułożonych prowizorycznie, bez zaprawy, pokrytą dachem ze słomy. Na zewnątrz tej kaplicy i wokół niej klęczał tłum rosłych mężczyzn z odkrytymi głowami, mimo że padał ulewny deszcz, i z kolanami zanurzonymi w błocie. Wokół panowała głęboka cisza. Była to kaplica Blarney w pobliżu Waterloo. Kapłan odprawiał właśnie Mszę świętą. Kiedy w momencie konsekracji wzniósł świętą Hostię, wszystkie osoby w tym świętym zgromadzeniu upadły twarzą do ziemi. W kaplicy nie było ławek ani ozdób. Podłoga była z ubitej ziemi, ściany z kamieni, a dach był zniszczony przez wilgoć. Kiedy skończyła się święta Ofiara, kapłan wsiadł na konia i odjechał z pośpiechem, gdyż musiał się ukrywać przed prześladowcami. Wierni zaś zaczęli podnosić się z kolan i w ciszy wracali do swych domostw. Wielu pozostało jeszcze na chwilę modlitwy, klęcząc w błocie, na tej opuszczonej ziemi, wybranej przez ów ubogi i wierny lud w czasach prześladowań, które już minęły” (Tamże, s. 194-197).

Drodzy wierni! Historia magistra vitae. „Historia nauczycielką życia”. Obyśmy się chcieli z pięknych kart wierności, z pięknych kart historii Kościoła Katolickiego uczyć i wytrwać. Obyśmy ponownie Mszy Świętej w rycie rzymskim na polskiej ziemi nie zdradzili!
Zakończmy słowami salezjanina i hierarchy wielce zasłużonego dla obrony katolickiej Tradycji i tradycyjnej Mszy Świętej. Na zakończenie swojego wygłoszonego w Nowym Jorku w 1995 roku wykładu zatytułowanego Teologiczna atrakcyjność Mszy Trydenckiej, Kard. Alfons Maria Stickler SDB powiedział:

Podsumowując nasze rozważania, możemy powiedzieć, że teologiczna atrakcyjność Mszy trydenckiej pozostaje w związku z teologiczną niepoprawnością Mszy posoborowej. Z tego powodu katolik przywiązany do tradycji teologicznej powinien w dalszym ciągu – w duchu posłuszeństwa prawowitym przełożonym – wyrażać uprawnione pragnienie i duchową preferencję dla Mszy trydenckiej.

Amen.

Źródło: https://sacerdoshyacinthus.com

One Comment

  1. Krzysztof Ćwikliński Krzysztof Ćwikliński 05/15/2019

    Deo gratias!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.